Konferansjer nie udaje, że zna język obcy   Recently updated !


Udawanie znajomości języka przez konferansjera – brzmi nieprawdopodobnie? Też tak sądziłam, dopóki znajomy z branży eventowej nie opowiedział mi, jak na kilka minut przed wejściem na scenę dość słynnej osobie, parającej się od lat konferansjerką, zapisywał fonetycznie… anglojęzyczne zapowiedzi! To przypadek skrajny, ale niejedna agencja słyszała już różne popisy językowe na scenie, odmienne od deklarowanych umiejętności.

Nie wyobrażam sobie tak oszukać klienta, wystawiając na szwank swoją reputację i ryzykując fiasko całego wydarzenia. Dlatego na pytanie, czy poprowadzę event po niemiecku, francusku czy chińsku, odpowiem: nie. Ale z chęcią nauczę się kilku zwrotów dla ubarwienia konferansjerki: podczas międzynarodowego wydarzenia TIPMCC otwierałam konferencję, witając w rodzimych językach uczestników z kilkunastu krajów.

 

The International Permanent Makeup Conference & Championship


Języki, którymi posługuję się swobodnie na scenie, również tłumacząc i będąc w stanie zareagować na każdą nieprzewidzianą sytuację, to angielski i węgierski. Uczyłam się co prawda niemieckiego, francuskiego, hiszpańskiego i estońskiego, ale skoro od konferansjera wymaga się świetnej polszczyzny, to nie wyobrażam sobie, by popisywać się na scenie językiem, w którym mam niewielką swobodę.

Najciekawszym wyzwaniem było dla mnie do tej pory prowadzenie w języku angielskim i węgierskim (a także tłumaczenie na scenie w tej parze) „Sri Lanka Roadshow” w Budapeszcie  – z niecierpliwością czekam na kolejne takie wydarzenia.

 

Sri Lanka Roadshow