K. Tóth – Mama miała operację (Anyát megoperálták), książka dla dzieci, patronat: Fundacja Rak’n’Roll, Finebooks 2017
Wybrane recenzje:
- Różane dzieciństwo: Mama miała operację, czyli jak oswoić raka
- MamaCzyta.pl
- Jak rozmawiać z dzieckiem o poważnej chorobie bliskiej osoby – Pytanie na śniadanie
- Magyazyn: „Zasmarkana bajka” i „Mama miała operację” Krisztiny Tóth w przekładzie Anny Butrym
Recenzje czytelników na empik.com:
KarolG: Spontaniczne, aktywne dziecko, nie obarczone problemem rodziców, a jednak skutecznie poinformowane o wydarzeniach, które będą miały miejsce – to prawidłowe wychowanie i edukacja dziecka.
Anonim: Pogodna opowieść o drażliwych sprawach, o chorobie, która dla wielu osób wydaje się być wyrokiem, ale to niekoniecznie jest prawda. „Mama miała operację” pozwala przejść przez terapię antyrakową z podniesionym czołem i bez załamywania rąk.
Kaja: Książka ma duże znaczenie dla osób borykających się z nowotworem w rodzinie. Cała familia, w tym również najmłodsi domownicy powinni poznać konsekwencje tej choroby, ponieważ o wspólne dobro i ład walczymy wszyscy razem, nie tylko osoba poddająca się operacji.
iga_5: Operacja to czasem nie tylko dłuższe życie, bywa że to narodziny na nowo, ponieważ spada wielki balast z serca i duszy. Dziecko łatwiej przełknie chorobę w rodzinie, niekonieczne zresztą aż tak poważną, kiedy przeczytamy wcześniej taką pouczającą bajeczkę.
Janeczka: Każdy pedagog i psycholog w szkole czy poradni powinien to mieć na półce i stosować, pokazywać też rodzicom, że takie książki są dostępne, że kiedy przytrafia się taki dramat w rodzinie to jest wsparcie dla każdego z nas.
Bożena: Ta autorka węgierskiego pochodzenia znana jest z tego, że potrafi w lekki sposób poruszać nawet poważną tematykę i umiejętnie przekazać wiedzę małemu dziecku. Ostatnia jej pozycja mnie zdumiała, teraz jestem w pozytywnym szoku.